Hej
Julka zaczęła dramatyzować że nie będzie nas parę dni ale postanowiłam po przyjeździe z Włoch i wystawieniu ocen - urządzę miesiąc..
Tam tara dam! (werble proszę)
Stephena Kinga!!!
Czyli przeczytam tyle ile dam radę książek Kinga (tych z biblioteki bo mi tablet szwankuje i PDFy mi nie chodzą) i napiszę z nich recenzje. Dzisiaj byłam w oazie szczęścia czyli bibliotece, wypożyczyłam Zieloną Mile i Carrie. Chyba dam radę coś z tego ogarnąć do końca tygodnia. Wzięłam jeszcze książkę, na którą czekałam bardzo długo - My, dzieci z dworca ZOO (szukałam Requiemu dla snu i Wichrowych Wzgórz ale nie było <smuteczek>). Zaczęłam już ją czytać i stwierdzam że mi się podoba. W tym tygodniu dam recenzję.
Na wyjazd wezmę jeszcze kilka książek i będę miała co robić w autobusie (a wy potem jakie recenzje czytać).
Teraz ciekawostka związana z wyjazdem:
Rozmowa innych ludzi z klasy:
- Jakie ciuchy bierzecie na wyjazd?
Rozmowa nasza (Julki, moja i Izy)
- Jakie książki bierzecie na wyjazd?
Tak, zdecydowanie książki są ważniejsze od ciuchów xD
Tak, więc cieszycie się miesiąca Kinga?
Pozdrawiam
~madziulag
Nie mogę się już doczekać ^^ uwielbiam Kinga. Nie czytałam Zielonej Mili, bo nie natrafiłam na ni w bibliotece, ale Carrie czytałam i tak mnie wciągnęła, że skończyłam ją w godzinę (a może to dlatego że jeszcze szybko czytam).
OdpowiedzUsuńE tam, ciuchy byle jakie, trzeba tylko mieć co czytać xD
Pozdrawiam
http://opowiadaniebyjasminelovelace.blogspot.com/
Haha, fakt, ciuchy są najmniejszym problemem.
UsuńTeż Kinga bardzo lubię i dlatego urządziłam jego miesiąc
Pozdrawiam
~madziulag