Dzień dobry Ludzie
Dzisiaj będzie o kolejnej pralce do mózgu, czyli kolejna opowieść o narkomanach.
Teraz gadają że jest duży popyt na narkotyki, a jak w latach 70tych trzynastolatka zaczęła ćpać to bez odzewu.
Opowieść jest w 100% prawdziwa co jeszcze bardziej dziwi osobę czytającą.
Młoda Christiane F. przeprowadza się do Berlina. Tam ją wszyscy gnębią, ojciec bije a matka siedzi cicho. Zaczyna mieć zatargi z prawem i wplątuje się w złe towarzystwo. Pod wpływem działania swojej przyjaciółki Kessi, idzie do podobno "najnowocześniejszej dyskoteki w Europie" czyli Soundu. Zaskoczenie dziewczyny jest niesamowite, kiedy okazuje się że te "wyższe sfery" to siedlisko ćpunów i rynek wszechobecnych narkotyków. W końcu bierze się za haszysz, potem za LSD aż do heroiny. Większość czasu przesiaduje w Soundzie, nie uczy się i stopniowo stacza (z resztą jak każdy narkoman). Poznaje ludzi którzy tworzą jej narkomańską rodzinę. Poznaje swoją pierwszą miłość, która ją zostawia i momentalnie jej chłopaka zastępuje Detlef. Kiedy im kończą się środki na narkotyki lądują na dworcu, czekając na obleśnych klientów (wiadomo jak zarabiają). Chodzą na różne odwyki. walczą ze sobą.
Bezskutecznie.
Po pewnym czasie męki Christiane się kończą, bynajmniej nie po złotym strzale.
Wygrała z nałogiem.
Książka mi się podoba ale głupota tych dzieciaków mnie przeraża. Napisałam w tytule że ciekawość niszczy dzieciństwo.
I jej zniszczyła.
Z powodu haszyszu się nie umiera ale po herze tak.
"Ach, wezmę sobie wciągnę albo właduje to podobno takie fajne, a ja mam takie zrąbane życie. A co tam."
Tak w skrócie wyglądało myślenie Chrstiane.
Kolejny powód dlaczego uważam ich z idiotów?
Po odwyku (nawet kilku) myśleli że jak się "wyleczyli" to mogą sobie raz na jakiś czas władować.
Po kilku tygodniach znowu byli na dworcu.
Fakt, nałóg nie odchodzi od tak. Ale jeżeli by nie prowokowali to by nie zaatakował.
Książka pisana ciekawie ale pomimo niezbyt dużej ilości stron (221) czyta się ją bardzo długo. Głównie z powodu braku dialogów. Język jest młodzieżowy (dla mnie aż zbyt bo niektórych słów nie rozumiałam <madziulag taki nie na czasie>). Było wiele bluzgów (tak!!!) co dodawało realności. Momentami było nudno.
Ocena:
9,5/10
Okładka
Zdecydowanie mi się nie podoba no ale.
Cytaty (będzie bardzooo dużo ale warto)
Człowiek automatycznie się uczył, że wszystko, co wolno, jest potwornie nudne, a ciekawe tylko to, co zabronione.
Dużo gadaliśmy o jakiś nierzeczywistych marzeniach (...) Chcieliśmy sobie wtedy kupić duży dom i duży samochód, i wspaniałe meble. Tylko jedno nie pojawiło się w tych fantazjach: heroina.
Lepiej jest, jak się ma złe ideały niż żadne.
Tak na wsi jak i w mieście duża część młodzieży cierpi na bezbrzeżną nudę i niejasno uświadamiane poczucie bezsensu swojego istnienia.
Żyć, żeby moc sobie coś kupić - to były przestarzałe ideały naszych rodziców.
Do widzenia Ludzie
Pozdrawiam
~madziulag

Już od dłuższego czasu się za nią zabieram...
OdpowiedzUsuńCzytałaś Pamiętnik Narkomanki?
Chcę ale nigdzie nie mogę tego znaleźć.
UsuńPozdrawiam
~madziulag
W empiku jest za 30,00.
UsuńObserwujemy? Odpisz u mnie ;p Będę wdzieczna jak klikniesz w banner FakeTattoos.
http://iampatrysja.blogspot.com/
fajny post :)
OdpowiedzUsuńDzięki
UsuńPozdrawiam
~madziulag
Ja czytałam i polecam ♥
OdpowiedzUsuńObserwujemy? Odpisz u mnie ;p Będę wdzieczna jak klikniesz w banner FakeTattoos.
http://iampatrysja.blogspot.com/
Obserwuje ze swojego konta, bo z tego mi nie chce połączyć.
UsuńBanner kliknięty
Pozdrawiam
~madziulag
Ciekawa książka, poszukam może znajdę w jakieś bibliotece
OdpowiedzUsuńvanillia96.blogspot.com
Chymm sama chyba po nią sięgnę. Wydaje się ciekawa. Ostatnio sporo słyszałam jak koleżanki polecają tą książkę więc czemu nie spróbować. Zapraszam do mnie dopiero zaczynam, ale blog również jest o tematyce książkowej :)
OdpowiedzUsuńhttp://experience-the-story-again.blogspot.com/