Dzień dobry Ludzie
Sporo czasu mnie nie było (prawie dwa tygodnie) ale najpierw Włochy a teraz wystawianie ocen.
Na wycieczce było bardzo fajnie i ciekawie ale o tym w innym poście.
Obiecywałam wam że po przyjeździe z Włoch zacznę miesiąc Kinga. No niestety plany się nie do końca powiodły ponieważ twórczość Stephena wchodzi mi w zastraszająco wolnym tempie. Jednak przeczytałam w autobusie Carrie i jestem w połowie Zielonej Mili ale stwierdziłam ze nie dokończę jej (a przynajmniej w najbliższym czasie) bo oglądałam film i wiedza co spotka Coffeya, wgniotła mnie w ziemię. Ściągnęłam sobie na tableta Wielki Marsz i zaczęłam go czytać, jest nawet ciekawy.
Ale dzisiaj napiszę o Carrie, która mnie niemiło zaskoczyła. Było wiele pochlebnych opinii tejże książki ale mi ona do gustu nie przypadła. O co w niej chodzi?
Carrie White jest wyśmiewana przez znajomych. Pewnego dnia po zajęciach W-Fu, dostaje okresu. Wpada w histerie, krzyczy że wykrwawia się na śmierć i błaga o pomoc. Jej "koleżanki" wykorzystują moment do kolejnych kpin i zaczynają się z niej śmiać. Sytuację przerywa nauczycielka, która zaprowadza Carrie do dyrektora i odsyła ją do domu. Jej matka jest wściekła na dziewczynę i wrzeszczy że nie powinna jej urodzić. Carrie odkrywa że ma zdolności telekinetyczne. Jej matka jest fanatyczką religijną i prowadzi do zagłady córki. Dziewczyna naśmiewająca się z ofiary, zostaje pociągnięta do odpowiedzialności.
Ma zamiar się zemścić.
Jak już mówiłam Carrie mi się średnio podobała. Zbyt długie opisy, wydarzenia bez większego sensu. W miarę ciekawy był początek i koniec opowieści, reszta nudzi niemiłosiernie. Język jest bardzo dziwny i troszeczkę nawet zbyt potoczny. Zauważyliście zapewne, że lubię jak w tekście pojawiają się wulgaryzmy, bo dodają realizmu. No niestety nie w tym przypadku, tutaj były męczące i chwilami prostackie.
Nie rozpisuję się zbytnio w recenzji, bo nie umiem zbytnio określić tego utwory jako dobry. Pewnie też dlatego że oglądałam wiele ekranizacji.
Ocena:
6/10
Treść utworu jest nawet ciekawa ale opisy są zbyt nużące. Pisałam że styl pisana jest dziwny ale nie określiłam go jako zły. Jest interesujący, tak go ocenię.
________________________
Ten post miał być wczoraj ale leciał HP i nie mogłam sobie odmówić.
Sorki.
________________________
Chcecie recenzje (a przynajmniej sprawozdanie) z wycieczki do Włoch?
Przy okazji mogę dać zdjęcia.
________________________
Pozdrawiam
~madziulag
Ale dzisiaj napiszę o Carrie, która mnie niemiło zaskoczyła. Było wiele pochlebnych opinii tejże książki ale mi ona do gustu nie przypadła. O co w niej chodzi?
Carrie White jest wyśmiewana przez znajomych. Pewnego dnia po zajęciach W-Fu, dostaje okresu. Wpada w histerie, krzyczy że wykrwawia się na śmierć i błaga o pomoc. Jej "koleżanki" wykorzystują moment do kolejnych kpin i zaczynają się z niej śmiać. Sytuację przerywa nauczycielka, która zaprowadza Carrie do dyrektora i odsyła ją do domu. Jej matka jest wściekła na dziewczynę i wrzeszczy że nie powinna jej urodzić. Carrie odkrywa że ma zdolności telekinetyczne. Jej matka jest fanatyczką religijną i prowadzi do zagłady córki. Dziewczyna naśmiewająca się z ofiary, zostaje pociągnięta do odpowiedzialności.
Ma zamiar się zemścić.
Jak już mówiłam Carrie mi się średnio podobała. Zbyt długie opisy, wydarzenia bez większego sensu. W miarę ciekawy był początek i koniec opowieści, reszta nudzi niemiłosiernie. Język jest bardzo dziwny i troszeczkę nawet zbyt potoczny. Zauważyliście zapewne, że lubię jak w tekście pojawiają się wulgaryzmy, bo dodają realizmu. No niestety nie w tym przypadku, tutaj były męczące i chwilami prostackie.
Nie rozpisuję się zbytnio w recenzji, bo nie umiem zbytnio określić tego utwory jako dobry. Pewnie też dlatego że oglądałam wiele ekranizacji.
Ocena:
6/10
Treść utworu jest nawet ciekawa ale opisy są zbyt nużące. Pisałam że styl pisana jest dziwny ale nie określiłam go jako zły. Jest interesujący, tak go ocenię.
________________________
Ten post miał być wczoraj ale leciał HP i nie mogłam sobie odmówić.
Sorki.
________________________
Chcecie recenzje (a przynajmniej sprawozdanie) z wycieczki do Włoch?
Przy okazji mogę dać zdjęcia.
________________________
Pozdrawiam
~madziulag
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.