Witam
Dzisiaj o Zbuntowanej.
Druga część Niezgodnej czyli kontynuacja opowieści Tris <patrz poprzedni post>.
Akcja rozpoczyna się po tragicznych zdarzeniach z pierwszej części. Tris, Tobias i kilkoro ich przyjaciół próbują żyć dalej. Jednak świat im tego nie umożliwia. Jest wiele krwawych walk, protestów, a pogoń za ludźmi niezgodnymi, zmienia się w próbę zburzenia frakcji.
Jak widać zbytnio się nie rozpisałam, bo twierdze że Zbuntowana ma tyle małych, niepasujących do siebie kawałów że to nie miałoby sensu.
I ta właśnie chaotyczność sprawia wrażenie gorszej treści.
Przerost pomysłów nad treścią (?)
W sumie styl pisania się nie różni się od poprzedniczki i jest interesujący.
Jednak zbyt nie uporządkowany.
W skrócie:
Jest cisza, potem walka, umierają ludzie, znowu spokój, znowu walka i tak całą książkę.
W sprawie miłości Tris i Czterego to albo nic nie robią, albo przez kilka stron się całują i piją sobie z dzióbków.
Zachowanie Tris momentami było bardzo głupie. Był pomysł na obalenie czegoś lub kogoś to ona musiała oczywiście ryzykując życie pomóc w <tak naprawdę bezsensownej> akcji. Przy tym okłamując Tobiasa i potem dziwiąc się czemu jej nie ufa.
Po mimo tego wszystkiego Zbuntowaną czyta się dobrze i jako przerywnik pomiędzy Niezgodną, a Wierną jest w miarę okay.
Ocena:
6,5 - 7/10
Bo jednak w miarę ciekawa była i zdecydowanie pokazała styl Veronici.
Okładki:
Polska okładka
Według mnie jest brzydka
Okładka dużo ładniejsza od polskiej, aczkolwiek nie wiem co płonie po lewej i ma środku
To chyba nie jest okładka ale ładne
I śliczny obrazek
To tyle na dzisiaj. Wierna ukaże się niedługo
Pozdrawiam
~madziulag
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.