poniedziałek, 26 maja 2014

My, dzieci z dworca ZOO - Nadmierna ciekwość niszczy dzieciństwo

Dzień dobry Ludzie

Dzisiaj będzie o kolejnej pralce do mózgu, czyli kolejna opowieść o narkomanach. 
Teraz gadają że jest duży popyt na narkotyki, a jak w latach 70tych trzynastolatka zaczęła ćpać to bez odzewu. 
Opowieść jest w 100% prawdziwa co jeszcze bardziej dziwi osobę czytającą. 

Młoda Christiane F. przeprowadza się do Berlina. Tam ją wszyscy gnębią, ojciec bije a matka siedzi cicho. Zaczyna mieć zatargi z prawem i wplątuje się w złe towarzystwo. Pod wpływem działania swojej przyjaciółki Kessi, idzie do podobno "najnowocześniejszej dyskoteki w Europie" czyli Soundu. Zaskoczenie dziewczyny jest niesamowite, kiedy okazuje się że te "wyższe sfery" to siedlisko ćpunów i rynek wszechobecnych narkotyków. W końcu bierze się za haszysz, potem za LSD aż do heroiny. Większość czasu przesiaduje w Soundzie, nie uczy się i stopniowo stacza (z resztą jak każdy narkoman). Poznaje ludzi którzy tworzą jej narkomańską rodzinę. Poznaje swoją pierwszą miłość, która ją zostawia i momentalnie jej chłopaka zastępuje Detlef. Kiedy im kończą się środki na narkotyki lądują na dworcu, czekając na obleśnych klientów (wiadomo jak zarabiają). Chodzą na różne odwyki. walczą ze sobą. 
Bezskutecznie.
Po pewnym czasie męki Christiane się kończą, bynajmniej nie po złotym strzale. 
Wygrała z nałogiem.

Książka mi się podoba ale głupota tych dzieciaków mnie przeraża. Napisałam w tytule że ciekawość niszczy dzieciństwo. 
I jej zniszczyła. 
Z powodu haszyszu się nie umiera ale po herze tak.

"Ach, wezmę sobie wciągnę albo właduje to podobno takie fajne, a ja mam takie zrąbane życie. A co tam."

Tak w skrócie wyglądało myślenie Chrstiane. 

Kolejny powód dlaczego uważam ich z idiotów?
Po odwyku (nawet kilku) myśleli że jak się "wyleczyli" to mogą sobie raz na jakiś czas władować.
Po kilku tygodniach znowu byli na dworcu.

Fakt, nałóg nie odchodzi od tak. Ale jeżeli by nie prowokowali to by nie zaatakował.

Książka pisana ciekawie ale pomimo niezbyt dużej ilości stron (221) czyta się ją bardzo długo. Głównie z powodu braku dialogów. Język jest młodzieżowy (dla mnie aż zbyt bo niektórych słów nie rozumiałam <madziulag taki nie na czasie>). Było wiele bluzgów (tak!!!) co dodawało realności. Momentami było nudno.

Ocena:
9,5/10

Okładka


Zdecydowanie mi się nie podoba no ale.

Cytaty (będzie bardzooo dużo ale warto)

Człowiek automatycznie się uczył, że wszystko, co wolno, jest potwornie nudne, a ciekawe tylko to, co zabronione.

Dużo gadaliśmy o jakiś nierzeczywistych marzeniach (...) Chcieliśmy sobie wtedy kupić duży dom i duży samochód, i wspaniałe meble. Tylko jedno nie pojawiło się w tych fantazjach: heroina.

Lepiej jest, jak się ma złe ideały niż żadne.

Tak na wsi jak i w mieście duża część młodzieży cierpi na bezbrzeżną nudę i niejasno uświadamiane poczucie bezsensu swojego istnienia.

Żyć, żeby moc sobie coś kupić - to były przestarzałe ideały naszych rodziców.


Do widzenia Ludzie

Pozdrawiam
~madziulag




sobota, 24 maja 2014

"Chłopiec A"

Siema XD
Dziś pisze recenzje filmu "Chłopiec A". Tytuł może wydawać się trochę dziwny, ale to tylko pozory.
***
Film został wyreżyserowany przez John'a Crowley'a, na podstawie książki Jonathana Trigell pod tym samym tytułem.
Opis:
Jack (Andrew Garfield) w wieku 13 lat zostaje skazany na 25 lat, za zabójstwo. Po dwudziestu pięciu latach wychodzi. Opiekuje się nim kurator Terry (Peter Mullan), dzięki któremu znajduje mieszkanie i prace. Znajduje przyjaciela Chrisa (Shaun Evans) i umawia się z dziewczyną Michelle ( Katie Lyons)  na randki. 
Jednak później jego życie nie jest usłane różami.
Ocena:
Film mi się bardzo podobał i mogła bym go obejrzeć jeszcze raz. Podobała mi się jedna ze scen, kiedy Jack uratował dziewczynkę, która wraz z ojcem wypadła z ulicy i wpadła w przepaść ( nw jak to nazwać). Jednak na tym filmie się nie popłakałam, nie wzruszył mnie tak, aby się popłakać. Jednak film bardzo przyjemnie się oglądało. 
Polecam go fanom dramatów obyczajowych, bo ten film to dla was :)
9/10
Tu macie plakat :

Muzyka :D





Pozdrawiam :D
~ Izka



piątek, 23 maja 2014

Madziulag rozpoczyna działalność (pseudo)artystyczną - Przepraszamy za usterki związane z brakiem przeczytanych książkek

Hej
Taki trochę mały kryzys bo nic nie przeczytałam, tzn. kończę My, dzieci z dworca Zoo ale nic poza tym. Dlatego wyśle kilka rysunków i zdjęć.









To miał być Jared Leto. Miał być... no cóż.

Wiem że to jakieś wow nie jest ale brak książek trochę.
No co? Jest kryzys ;(

Tak więc, proszę. o wybaczenie.
A może nawet komuś się coś spodoba?

Pozdrawiam
~madziulag

wtorek, 20 maja 2014

Wcale nie takie złe wieści

Hej

Julka zaczęła dramatyzować że nie będzie nas parę dni ale postanowiłam po przyjeździe z Włoch i wystawieniu ocen - urządzę miesiąc..
Tam tara dam! (werble proszę)

Stephena Kinga!!!

Czyli przeczytam tyle ile dam radę książek Kinga (tych z biblioteki bo mi tablet szwankuje i PDFy mi nie chodzą) i napiszę z nich recenzje. Dzisiaj byłam w oazie szczęścia czyli bibliotece, wypożyczyłam Zieloną Mile i Carrie. Chyba dam radę coś z tego ogarnąć do końca tygodnia. Wzięłam jeszcze książkę, na którą czekałam bardzo długo - My, dzieci z dworca ZOO (szukałam Requiemu dla snu i Wichrowych Wzgórz ale nie było <smuteczek>). Zaczęłam już ją czytać i stwierdzam że mi się podoba. W tym tygodniu dam recenzję. 
Na wyjazd wezmę jeszcze kilka książek i będę miała co robić w autobusie (a wy potem jakie recenzje czytać).
 
Teraz ciekawostka związana z wyjazdem:

Rozmowa innych ludzi z klasy:
- Jakie ciuchy bierzecie na wyjazd?

Rozmowa nasza (Julki, moja i Izy)
- Jakie książki bierzecie na wyjazd?

Tak, zdecydowanie książki są ważniejsze od ciuchów xD

Tak, więc cieszycie się miesiąca Kinga?

Pozdrawiam
~madziulag

poniedziałek, 19 maja 2014

Szykujcie się na... Diabelskie Maszyny!

Witajcie,
No więc moje marne usprawiedliwienie: Przepraszam, przepraszam, przepraszam, że nie pisałam od czasu "Kwiat Mroku" -> który jak widzę się wam nie spodobał, żadnych komentarzy, ani nic... ale cóż poradzić <- ale miałam na prawdę mało czasu. Albo nauka, albo mnie nie było, innym razem goście...  Ale teraz jestem, i chcę wam zaprezentować "Diabelskie Maszyny" - trylogię autorki, która napisała Dary Anioła. Ta trylogia również jest o Nocnych Łowcach, ale akcja toczy się w Londynie. No i cóż, jak się teraz doczytałam -> spóźniony zapłon <- tę sagę poleca się przeczytać zanim zabierze się za Dary Anioła... ale no ja to ja, zaczęłam od Darów i nic mi nie jest xD A więc oto i są:

Diabelskie Maszyny:

1. Mechaniczny Anioł
2. Mechaniczny Książe
3. Mechaniczna Księżniczka


No więc, jak widzicie, jest to trylogia. Uznałam, że tutaj nie ma sensu rozpisywać się na kolejne części... Tak więc ogólnie chodzi o to:
Tessa Gray ma tylko brata i ciocie. Po jej niespodziewanej śmierci, dostaje bilet do Londynu od swojego brata Nathaniela i udaje się tam w nadziei na nowe życie... Jednak, od kiedy w porcie została odebrana przez Mroczne Siostry, Panią Dark i Panią Black, nic nie jest jak powinno.
Tessa jak się okazało, ma niezwykłą moc. Poprzez dotykanie czyjejś rzeczy, może zmienić się w te osobę, zajrzeć w jej wspomnienia... Mroczne siostry próbują nauczyć ją jak jej używać. Oczywiście Tessa nie robi tego wbrew własnej woli. Mroczne Siostry grożą, że zrobią coś jej bratu...
Jednak Tessa się nie poddaje. W noc, kiedy ona sama podjęła próbę ucieczki, zostaje uratowana przez przystojnego Nocnego Łowcę - Willa. Chłopak zabrał ją ze sobą do Instytutu. Tam bliżej się poznają. Will, jak zauważyła Tessa, odtrąca od siebie wszystkich... z jednym wyjątkiem. Swojego parabatai - Jema. Obaj chłopcy zdobywają jej serce. Will - czarnowłosy, niebieskooki, miłośnik książek. I Jem - który powoli umiera... (Nie powiem jak, ani czemu. Sami się dowiedzcie haha xD Ale on jest super i wgl, i ja wolem jego hihi *o*)
No więc Tessa chce pomóc Nocnym Łowcom schwytać Mistrza, a wzamian oni pomogą jej "uratować" Nate'a. Ale Tessa jeszcze nie wie co za tym idzie. Że odnalezienie brata, nie sprowadzi niczego dobrego. Że ona sama odgrywa w tym wszystkim ważną rolę. Że mechaniczne istoty (tzn. tytułowe Diabelskie Maszyny) staną jej nie raz na drodze. I że jej miłość do obu chłopców jest głęboka i -> jak się okazuje <- wieczna.

Tak więc, myślę, że tyle wystarczy. Nie chciałam pisać zbyt długo, bo pewnie was tym zanudzam... I serio, jeśli chcecie piszcie w kom. to będę skracać do min. Chyba. że wam nie przeszkadza. No więc wracając do książek, to na prawdę są świetne x.x Co prawda ja osobiście nie przepadam -> a to mówiąc ma na myśli - nienawidzę <- książek gdzie dziewczyna "jest rozdarta między dwóch chłopaków", albo "kocha ich obu równie mocno" i "nie wie którego wybrać". No cóż ta książka jest o tyle fajna, że ona jest z obydwoma -> sorki za spojler <- więc każdy ma co lubi. I jest to tak pogodzone, że nikt -> oprócz mnie, kiedy czytałam o tym, że jest z Willem <- nie jest pokrzywdzony... zbytnio, bo Jem się naczekał... i to jak ;((. Ja tam wolę Jema. Ale ciii xD To szczególik.

No i łapcie tu okładki. Cała seria:
Tytuły są co prawda po ang... ale każdy wie o co chodzi no nie? ^^

Tak więc jeszcze raz przepraszam za tak długą nieobecność i obiecuję poprawę. x.x
Pozdrawiam ;>

~ Julka xD

Kiedy nie mam co czytać - czyli chcielibyście coś mojego?

     Hey, Hi, Hello!

Dziś chcę się was zapytać czy chcielibyście (bo po co mam robić jak nie chcecie?), żebym dodawała swoje rysunki, zdjęcia i tego typu rzeczy. Będzie to oznaczane w tytule, czyli będzie coś jak Madziulag Rysuje czy cuś w ten deseń. Z racji tego że nauki jest multum i zdecydowanie dodajemy posty rzadziej i nie mamy aż tyle czasu na czytanie, postanowiłam że może umilę (chyba?) wam czekanie na recenzje rysunkami lub zdjęciami. 
Tu zaznaczam nie jestem profesjonalistą i dużo z tego może wam się nie podobać, więc dodam jakieś rysunki i zdjęcia, tak żebyście mniej więcej zobaczyli jak to wygląda.






Ktoś może kojarzyć rysunki z bloga Divergent Art albo z zakładki po prawej stronie. Tak to ja, ale w czasie od zawieszenia bloga podreperowałam umiejętności i już tak to nie straszy.

Jak wam się nie podoba to piszcie, uszanuję wole.

Czekam na opinie, propozycje.

Pozdrawaiam
~madziulag

Blogowisko XD

Siema ;)
Przepraszam za taką długą nie obecność, ale nie miałam czasu w ten weekend, ponieważ w sobotę rutynowe sprzątanie i wyjazd do rodziny, a w niedziele zakupy.
Dziś będą tylko 2 blogi. Przepraszam, ale ostatnio coś nie czytam.
1. http://want-cant-must.blogspot.com/ świetny blog z bardzo miłą właścicielkę :3 Autorka robi sama filmy i czasem można znaleźć wywiady zrobione przez nią. Pozdrawiam autorkę ;)
2. http://notreportefeuille.blogspot.com/ dziewczyna daje recenzje książek, więc może zawsze może was skusić jedną ze zrecenzowanych książek. Także pozdrawiam ;D
***
Teraz muzyka, bo dawno jej nie dawałam.

Angel Haze - Battle Cry [PARENTAL ADVISORY] ft. Sia



Imagine Dragons - On Top Of The World (Official Music Video)


Guy Sebastian- Like a Drum

To ja idę do szkoły, pa ;)

Pozdrawiam ;)
~Izka


niedziela, 18 maja 2014

Requiem dla snu - czyli granica pomiędzy zabawą a uzależnieniem jest bardzo cienka

Hey People!

Ostatnio nic nie czytałam dlatego zrecenzuje jeden z największych sukcesów światowego kina - "Requiem dla snu" Darrena Aronofsky'ego na podstawie powieści Huberta Selby'ego Jr. o tym samym tytule. 

Film opowiada historię czwórki ludzi: Harry'ego, jego matki - Sary, Marion i Tyrone'a. Harry i Tyrone są przyjaciółmi, którzy wszystko zrobią dla narkotyków. Po pewnym czasie wciągają w nałóg dziewczynę Harry'ego - Marion. Żyją własnym życiem aż Harry nie wpada na "genialny" pomysł sprzedaży narkotyków.  Jednak najgorzej dzieje się z matką Harry'ego. Jest uzależniona od telewizji i nagle dochodzi do niej wiadomość że wystąpi w swoim ulubionym programie telewizyjnym. Jest otyła, a chce jak najlepiej wyglądać na wizji. Dlatego zaczyna się odchudzać jakimiś lekami, by zmieścić się w wymarzoną sukienkę. Mania zażywania leków zmienia się w uzależnienie.
Zakończenie historii jest wstrząsające a nawet przerażające.

Opowieść jest naprawdę wstrząsająca. Mówi o zatraceniu rzeczywistości, pogoni za marzeniami i powolnym, nieświadomym staczaniu się na dno. 
Jednego dnia masz wszystko, a drugiego nic.
Wszystko przez narkotyki.
Przekaz jest niesamowicie drastyczny. Można bez problemu zrozumieć, że takie małe, kolorowe tableteczki rujnują życie. (Innymi słowy, pralka do mózgu - doskonała.)
Film jest zrobiony perfekcyjnie. Aktorzy dobrani świetnie. I co najważniejsze muzyka! Cały soundtack jest wyśmienity, doskonale podkreśla emocje filmu. Ta wiecznie powtarzająca się melodia jest fantastyczna.(Sama ją bardzo lubię i często słucham.)
Chyba większość ludzi kojarzy muzykę ale i tak wrzucę.
                       
                       

Ale nie tylko na muzyce jest oparty film. 
Teraz słowo o aktorach.
Według mnie najlepsza rola Jareda Leto (Harry) w całej jego karierze. A także świetna Ellen Burstyn grająca Sarę. Wcielili się bardzo dobrze w postaci. Ukazali bohaterów bardzo realistycznie.
Jak już o realizmie mówimy to wspomnę o scenariuszy i oprawie graficznej. Film nie nuży, wszystko w realizacji jest dopięte na ostatni guzik.

I oczywiście szacun dla Huberta Selby'ego za stworzenie tej historii, wykreowanie postaci. Ten autor ma na kącie mało powieści ale ta z pewnością dała mu sławę.

Ocena:
11/10
Jeden z najlepszych filmów jakie w życiu widziałam. Oczywiście, nie oceniam pod kątem treściowym, z książki bo nie czytałam. Mam nadzieje ją w dość szybkim czasie przerobić i napiszę wam z niej recenzję.

Plakatu nie będę dawać bo jest na (jak to nazwać?) tym filmie z muzyką powyżej. 

Pozdrawiam
~madziulag

piątek, 16 maja 2014

Aż za dużo chaosu jak na jeden raz - czyli chce ktoś kupić Numery?

Witam
Tym razem mam dla was ofertę zakupu książki Rachel Ward "Numery 2. Chaos". By zagłębić się w historię niefortunnego drugiego egzemplarza, a także fantastycznej treści książki, przeczytajcie mój poprzedni wpis, czyli recenzje Numerów 2.
Jaka jest cena? Wszystko do ustalenia ale trzeba pamiętać o kosztach wysyłki.
Stan? Bardzo dobry, nie czytana, leżąca na półce, jedynym defektem są minimalne zagięcia na okładce, w środku brak zagnieceń i plam, grzbiet prosty, niepozaginany.

Zdjęcia:





Książkę naprawdę polecam. I zapraszam wszystkich do jej kupna.

Pozdrawiam
~madziulag



czwartek, 15 maja 2014

Numery part 2

Witam was Ludzie

Dzisiaj będzie o drugiej części Numerów a mianowicie o tytule "Numery. Chaos". Czemu chaos? 
Dowiecie się tego teraz.

Syn Jem - Adam jest prawie dorosły. Posiada taki sam dar jak jego matka, niepokoi go że prawie wszyscy ludzie mają taki sam numer. W szkole poznaje dziewczynę imieniem Sara. Ta jednak go unika bo miewa koszmary w których on próbuje ją skrzywdzić. Chłopak wdaje się w bójki, się nie uczy i nurtuje go pytanie o wiecznie padającą datę. Jest przekonany że Sara ma coś w tym wspólnego. Okazuje się ze nieśmiała dziewczyna ma tajemnicę która jest wybawieniem dla Adama i jej przed piekielną datą końca świata.

Opisałam dość krótko, bo każda informacja po kawałeczku zdradza tajemnice fenomenalnej książki. Ta część jest zupełnie inna od pierwszej ale możemy dostrzec podobieństwo charakterów bohaterów. W tej opowieści stykamy się z wielkim lękiem przed "czymś" strasznym, co powoduje śmierć, ze strachem przed osobą bardzo bliską ale krzywdzącą i strachem przed samym sobą. Brzmi brutalnie? Bo tak jest. Ciekawym faktem jest iż na tyle książki jest napisane "Zacznij czytać na stronie 76. Podobało ci się...?" A co jest na stronie 76? Opis zniszczenia wizji Sary i data z numeru Adama. Jedyny problem że to nie wizje i domysły tylko prawda... Wymyślony koniec świta okazał się prawdą.

Względem estetycznym, gramatycznym i tp. jest na poziomie pierwszej części, czyli doskonałym. Język ten sam, styl mówienia ten sam ale treść jest zupełnie inna. To utwierdza w przekonaniu ze Rachel Ward jest autorką wszechmogącą w dziedzinie pisarstwa. Jakiego tematu się nie tknie jest Okay, a nawet lepiej. Jedyne czego mi zabrakło to te przez wszystkich krytykowane bluźnierstwa. W książce ich praktycznie nie ma co według mnie odbiera trochę realności. Nie mniej jednak książka jest kolejnym bestsellerem,  na okładce pisze ze nawet większym.
Tak więc nie zastanawiajcie się i pędźcie do różnych Empików i bibliotek po tę książkę. Jest naprawdę godna polecenia.

9/10

Okładka (według mnie ta z pierwszej części jest dużo ładniejsza)


Ciekawostka: Poprosiłam koleżanki o kupienie serii Numerów (trzy tomy) bo akurat tyle było zaproszonych ludzi. Jaki był efekt? Owe książki dostałam, z jednym małym problemem. Pierwszą część, dwie drugie części i trzeciej żadnej. Sprawa była dość śmieszna ale jak jeden Chaos mi się zgubi, mam drugi. 

_____________________________________
Nie obraźcie się za mały spam.
Tak więc mam swoją stronę na Facebooku! 
Zapraszam wszystkich zainteresowanych obejrzeniem moich rysunków i zdjęć. 
Serdecznie zapraszam w świat Rudej Magdy czy RuMaga :)


Pozdrawiam
~madziulag

niedziela, 11 maja 2014

Film o psie, który mnie rozkleił - "Mój przyjaciel Hachiko" XD

Siema xD
Wiem, że mnie dawno nie było, ale wiecie nauka...
***
Film jaki dziś zrecenzuje, to historia niezwykłego psa, który rozprawił mnie do płaczu.
Opis:
To film oparty na prawdziwych wydarzeniach i opowiada historie psa, o imieniu Hachiko.
Psa pewnego dnia znajduję doktor Parker Wilson (Richard Gere). Mężczyzna próbuje znaleźć dom dla bezdomnego psiaka, ale między nimi nawiązuje silna więź. Po czterech latach(tak myślę) Hachiko jest już dużym i pięknym psem. Co dziennie, gdy profesor jedzie do pracy psiak odprowadza i przychodzi do niego pod stację.
Pewnego dnia wszystko się zmieni, tego właśnie dnia Hachiko ujrzy ostatni raz swojego pana pod stacją.
(...)
Dalej do wiecie się w filmie,
Filmie po prostu rozwalił, rozryczałam się pod sam koniec gdy ten piej przez ponad 10 lat czekał, na swojego pana. Nie rozumiem, jak nie którzy ludzie mogą uważać, że psy nie czuja, że mają się słuchać ludzi. Dla mnie ten film pokazuje, że ludzie się mylą :)


Łapcie plakat :)
Pozdrawiam XD
~Izka


"3096 dni" Natascha Kampusch - czyli zwyrodnienie ludzkiego mózgu nie zna granic

Hej

Dziś będzie o książce "306 dni" autorstwa tak naprawdę nie Nataschy jak jest na okładce, tylko Heike Gronemeier i Corriny Milborn czy dwóch niemieckich pisarek. Czemu okładka wprowadza w błąd? Bo Natascha jest główną ofiarą historii w książce opisanej i to jej biografia. Czemu ofiarą? Zaraz się dowiecie.

3096 to liczba dni, przez które Natascha była przetrzymywana przez Wolfganga. W wieku dziesięciu lat została porwana przez faceta i wtrącona do piwnicy. Była przez niego "wychowywana" w brutalny sposób nagród i kar. Zabierał jej jedzenie, robił z niej sprzątaczkę, jednoosobową ekipę remontową, bił i poniżał wszystko po to by wychować ją na swoją żonę. W wieku lat osiemnastu, czyli po ośmiu latach więzienia udało się jej uciec.
Książka jest napisana w bardzo prawdziwy, brutalny sposób i opisuje jej wszystkie myśli, poczynania, próby ucieczki. Jedyne co mogę zarzucić to momentami trochę nudne rozpisywanie się w szczegółach.
Opowieść mrozi momentami krew w żyłach. Jak widać ludzkie okrucieństwo nie zna granic. Kiedy to przeczytałam nie mogłam uwierzyć że to prawda, książka pozwala się przenieść w świat piwnicy z warkoczącym wentylatorem bez żadnych problemów.

Ocena
8/10
Za nudnawe momentami opisy

Okładka:


Według mnie jest banalna ale ładna (okładka nie Natascha :P).


Pozdrawiam
~madziulag

Kwiat mroku

Siemka xD
No więc powróciłam. Sorki za opóźnienie, ale no cóż, szkoła itd.... Komu to potrzebne, ja się pytam?! ;o
No ale dobra. Przechodzimy do rzeczy. A oto:

Kwiat mroku


No więc bohaterką tej książki jest Luisa, która niedawno, wraz z rodzicami, przeprowadziła się do Berlina. Luisa jak najbardziej nie jest z tego zadowolona. Zaledwie parę tygodni po śmierci jej brata, jej rodzice spakowali rzeczy i uciekli z rodzinnego miasteczka, aby było im łatwiej żyć bez niego. Ale Luisa myśli inaczej. Dziewczyna jest zrozpaczona. Jej mały braciszek, który zmarł na raka, był jej bardzo bliski. "Wszystkie rzeczy brata, wszystko, co go przypominało, trafiło na śmietnik", a ona teraz, w Berlinie, nie ma nawet miejsca, gdzie może go opłakiwać.
W swoje siedemnaste urodziny, pierwsze obchodzone bez niego, chciała popełnić samobójstwo. Poszła więc na wieżę, wspięła się na mur i gdy już zamierzała skoczyć:
"Ktoś chwyta mnie za rękę, od tyłu. Przerażona, odwracam się, tracę
równowagę, obsuwa mi się noga i mało brakowało, a jednak runęłabym w
przepaść. Ale nie, on mnie chwyta. Najdziwniejszy chłopak, jakiego w życiu
widziałam. Jak kotwica trzyma mnie przy życiu."
Ten chłopak ma na imię Thursen. Dość nietypowe imię prawda? Ale ono jeszcze nie jest najdziwniejsze...
Po tym tak Thursen uratował Luisie życie, dziewczyna więcej go nie widziała. Widywała za to czarnego psa, który, jak podejrzewała, należał do Thursena, więc miała nadzieję, że i on jest gdzieś w pobliżu.
Kiedy daremne poszukiwania chłopaka się nie powiodły, Luisa myślała, że już nigdy go nie zobaczy, tak jak sobie życzył. Aż w końcu...
Luisa wybrała się do centrum handlowego, a tam przed wejściem siedział chłopak. Nie, nie był to Thursen, ale był tak samo, wyblakły jak on, a jego pies, przypominał psa Thursena. Luisa ich obserwowała. Aż pewnego razu poszła za chłopcem. Dojechała za nim na koniec stacji, a potem chłopak szedł drogą.... i skręcił w las. W lesie nie było żadnej ścieżki. Wyglądało to tak, jakby chłopak miał w lesie jakiś cel i tam się kierował. 
Kiedy dotarła na polane, zobaczyła coś czego się nie spodziewała. Kilku ludzi i pare naprawdę groźnie wyglądających psów... Jeden z psów ją zaatakował, wtedy drugi się na niego rzucił i go odepchnął. Ona sama zaczęła nawoływać Thursena. Kiedy wreszcie się pojawił czym prędzej ją stamtąd zabrał i wyprowadził z lasu. Prosił zęby dziewczyna go nie szukała, bo to może się źle skończyć. Ale Luise nic to nie obchodziło. Była już w nim zakochana, z resztą, ze wzajemnością. 
Po paru spotkaniach zaczęli ze sobą chodzić. Chłopak nie chciał jej powiedzieć co tak naprawdę robi w obozie. A jak zareaguje dziewczyna kiedy wreszcie się dowie? Jak zareaguje, kiedy odkryje kim jest Thursen? Wilkołakiem.... I jeśli Luisa temu nie zaradzi, może stać się wilkiem już na zawsze

No dobra, znowu się rozpisałam, ale co tam xD Opisałam wam bardziej szczegółowo niż zwykle. Ale nie wiedziałam jak to opisać, żeby mało zdradzić a was jakoś zachęcić... Mam nadzieję, że mi się udało.

No i dobra, tu macie okładkę:
Ładna, prawda? ^^

Polecam i pozdrawiam <3

~ Julka xD

czwartek, 8 maja 2014

Ekranizacja "Kamienie na szaniec" - czyli jak łatwo zrujnować książkę

Siema
Trochę was zaniedbałam ale nauka też jest potrzebna ( a przynajmniej tak mówią), a piątka z angielskiego się sama nie zrobi i trója z geo sama nie wyjdzie.

Dziś mowa o ekranizacji "Kamieni na szaniec" które już opisywałam .
Link:
http://oblivion-fantasy.blogspot.com/2014/04/opis-kamienie-na-szaniec.html

Film wyszedł niedawno i długo na niego czekałam ale głównie po to by go "zjechać". Wiedziałam że to coś dobrego nie będzie po samych aktorach i pewnych scenach "nadprogramowych".
Nie myliłam się.
Treści książki nie będę pisać bo to jest w recenzji Kamieni.
Owa przygoda bohaterów filmowych zaczyna się w połowie książki potem jest tylko kilka scen oryginalnych aż do czasu ujęcia Rudego.
Rzeczy która mnie w filmie wkurzają najbardziej:
1. Scena przysięgi jest okropna i niezgodna a oryginałem.
2. !<spoiler>! Śmierć Alka ograniczona do okrzyku "Alek!" i też zero treści.
3. !<kolejny spoiler>! Śmierć Rudego i przetrzymywanie pokazane w sposób absurdalny.
I punkt kulminacyjny;
4. Sceny "nadprogramowe" czyli rzygam tęczą do potęgi entej i popsucie całego klimatu.
Punty oznaczone spojlerami i nieopisane dokładnie co przedstawiają, bo dużo ludzi nie czytało i nie widziało, więc nie zdradzam.

Jeszcze jedna bulwersująca rzecz tym razem z powodu pseudo fanów i sezonowców. Otóż w Internecie znalazłam reakcję "gimbów' na film:
Nie pamiętam dokładnie wypowiedzi ale brzmiało mniej więcej tak:
"Chcielibyśmy żeby na podstawie filmu powstała książka."
I tu następuje załamka.

Tyle co do opinii filmu. Zdecydowanie nie polecam ale jeżeli chce ktoś zobaczyć kolejny upadek polskiego kina to zapraszam.

Ocena:
3/10
Bo niby jakieś strzępki treści były i jest ładna muzyka.

Pozdrawiam
~madziulag

poniedziałek, 5 maja 2014

Dziewczyna, którą kochały pioruny

Siemaneczko xD
No dobra, może tytuł książki jest trochę dziwny... ale książka sama w sobie świetna.
Za pierwszym razem, kiedy ją widziałam, ominęłam ją, a potem wróciłam, bo nie miałam już co czytać.... I nawet się nie spodziewałam, że ta książka tak mi się spodoba. o.O
No to jedziemy xD

Dziewczyna, którą kochały pioruny


To więc tak:
Nasza tytułowa dziewczyna, którą kochały pioruny, to Mia Price. Ta dziewczyna jest chodzącym piorunochronem. Po trafieniu piorunem, może skumulować w sobie jego energię i przekazać ją dalej. Nie chcę oczywiście nikogo skrzywdzić. Po prostu nie panuje jeszcze nad swoją mocą. 
No więc, po incydencie, który miał miejsce w jej rodzinnym miasteczku, Mia przeprowadza się z rodziną do Los Angeles. To jedno z niewielu miejsc, gdzie dziewczyna czuje się bezpiecznie. W L.A. pada rzadko. Ale kiedy już pada... to porządnie.
 Po trzęsieniu ziemi, w którym zginęło wielu ludzi, dwie sekty, które znają jej sekret, chcą ją przeciągnąć na swoją stronę.
 Jedną z nich prowadzą Tropiciele, ludzie z Iskrą, trafieni piorunem, potrafią wyczuć ją w innych, niektórzy maja niezwykłą moc..Drugą przewodzi Prorok z pomocą swoich dwunastu Apostołów i innych Wyznawców.
Obie sekty, starają się zniechęcić dziewczynę, do swoich wrogów. Mia jednak się nie daje. Ale tajemniczy Jeremy, który już od jakiegoś czasu obserwuje, prosi, aby nie ufała żadnej z nich. Obie są bowiem równie niebezpieczne.
 Jednak jej mama i brat zdają się tego nie zauważać i oboje idą w swoje strony. Brat chce dołączyć do Tropicieli nie zważając na prośby i ostrzeżenia siostry. Matka - do Wyznawców, jako że jest zafascynowana Prorokiem od kiedy o mało nie zginęła podczas trzęsienia. 
Mia, chce mieć lepszą przyszłość. Nie chce, aby to piorun rządził jej życiem. Sama chce nim kierować.
 Lecz czy kiedy wreszcie się zdecyduje podjąć jakąś decyzję... nie będzie za późno? Ale z pomocą kogoś takiego jak Jeremy, powinno się udać.

No dobra, chyba tyle wam wystarczy. Nie chciałam wam zdradzać za dużo i patrząc na ilość tekstu to i tak nieźle jak na mnie haha xD No dobra, al wracając do tematu, książka jest  g e n i a l n a  i na prawdę miło mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. No i jeszcze Jeremy - och ach *o* On jest suuper. Nie cierpię wręcz jak jest w książce tak, że dziewczyna jest rozdarta uczuciowo pomiędzy dwóch chłopaków. NIENAWIDZĘ po prostu. No cóż, ja sobie coś ubzduram, a potem wychodzi, że jest z tym drugim chłopakiem i wgl >.< Ugh...

No i co - śliczna okładka no nie ^^
No i nie ma filmu niestety. Szukałam. A szkoda >.<

Polecam i pozdrawiam ;**
PS: Pamiętacie jak dawałam odpowiedzi na pytania i mówiłam, że nie ma takiej piosenki, która mnie wzrusza do łez? No to tu było blisko... sama nwm czemu, ale jakoś tak mi się kojarzy z GNW no i po prostu jest piękna jak dla mnie i co poradzić. Paczajcie:

A jak się komuś nie chce przetłumaczyć to proszę: 

To początek czegoś pięknego
To początek czegoś nowegop
Jesteś tą, która mogłaby sprawić, że to wszystko stracę
Jesteś początkiem czegoś nowego, ooch

I rzucę to wszystko
I będę patrzeć, jak wpadasz znowu w moje ramiona
I rzucę to wszystko
Patrząc jak wpadasz, teraz

Jesteś ziemią, na której stanę
Jesteś słowami, które zaśpiewam

I rzuciłem to wszystko
I patrzyłem, jak wpadasz znowu w jego ramiona
I rzuciłem to wszystko
Patrzyłem jak wpadasz, teraz

Więc zabierz mnie z powrotem
Zabierz mnie do domu
Patrz, jak upadam
Na ziemię
Zabierz mnie na

To początek czegoś pięknego
Ty jesteś początkiem czegoś nowego

Czymajcie się ;**

~ Julka xD

sobota, 3 maja 2014

Odpowiedzi na pytania

Hej,

Julka i Iza już odpowiedziały na pytania więc teraz moja kolej.


1. Gdybyś mógł/mogła to co zmienił/abyś w dzisiejszym świecie?

Zmieniłabym na pewno postrzeganie świata na bardziej prawdziwe (lub pesymistyczne). Zlikwidowałabym te wszystkie "gwiazdy" nowoczesnego świata typu: Chwast i Bieber. Promowałabym pisarzy, artystów (nawet tych ludzi o innym postrzeganiu świata z ASP), fotografów oraz metalowców.

2. Piosenka wzruszająca do łez?

Haha, twierdzicie że metal może wzruszać? Otóż ja bardziej zwracam uwagę na treść i tu jest na pewno piosenka *niemetalowa My Chemical Romance - Cancer i Hunter - Rzeźnia nr.6, Psi
A z takich zupełnie innych gatunkowo to ta:
 Ta piosenka miała być w soundtracku to Gwiazd Naszych Wina ale może i dobrze ze nie ma bo chociaż nie będę płakać przez połowę filmu.

3. Czy jesteś optymistą?

Nie, jestem stu procentową pesymistką i nie zamierzam tego zmieniać.

4. Co sądzisz o swoich rodzicach? Czy jesteś z nimi zżyty/a?

Tak, bardzo ich kocham.


5. Kto jest ci najbliższy i dlaczego?

Szczerze, to nie wiem.


6. Czy zmieniłabyś coś swoim dotychczasowym życiu, gdyby wydarzyło się coś strasznego z cząstką twej rodziny? 

Załamałabym się.


7. Książka chwytająca za serce?

Gwiazd naszych wina, Wierna i Numery


8. Czy myślałeś/aś kiedyś o śmierci? Boisz się jej?

Wyda się dziwne ale myślę bardzo często.  Nie boję się, to coś normalnego.


9. Czy wierzysz w Boga? Jeśli tak to co On dla ciebie znaczy i czy dzięki niemu możesz coś w sobie zmienić?

Wierzę ale nie znaczy zbyt wiele w moim życiu.


10. Co najbardziej pasjonującego jest w Starożytnej Grecji?

Bogowie 


11. Skąd pomysł założenia bloga?

Nie wiem, tak po prostu, z nudów.

Pozdrawiam
~madziulag

Odpowiedzi na pytania i nominacje do blogów

Siema
Przepraszam, za ten długi czas nie obecności, ale nie miałam za bardzo czasu, aby napisać jakikolwiek post.
To zacznę, od odpowiedzi na pytania:

1. Gdybyś mógł/mogła to co zmienił/abyś w dzisiejszym świecie ?

 Chciałabym, żeby ludzie, którzy mają wszystko zwrócili uwagę, na innych i zaczęli im pomagać.

2. Piosenka wzruszająca do łez ? 



3. Czy jesteś optymistą ? 


Nie za bardzo

4. Co sądzisz o swoich rodzicach ? Czy jesteś z nimi zżyty/a ?

Kocham ich. Od zawsze mi pomagali i wspierali :D

5. Kto jest Ci najbliższy i dlaczego ?


Rodzina, ponieważ zawsze moge na nich liczyć :)

6. Czy zmieniłabyś coś w swoim dotychczasowym życiu gdyby wydarzyło by się coś strasznego z cząstką twej rodziny ? 


Nic. Żyłabym dalej i nie myślała o złych chwilach :)

7. Książka chwytająca za serce ? 


"Obrońca Nocy"

8. Czy myślałaś/eś kiedyś o śmierci ? Boisz się jej ?


Nie. Nie staram się o niej myśleć. Choć wiem, że kiedyś ona nadejdzie.


9. Wierzysz w Boga ? Jeśli tak, co on dla Ciebie znaczy i czy dzięki niemu możesz coś w sobie zmienić ? 


Tak. Dla Boga mogła bym zmienić swoje zachowanie np.

10. Co najbardziej pasjonującego jest w starożytnej Grecji ? 


Krajobraz XD

11. Skąd pomysł założenia bloga ? 


Samo przyszło.


Nominacja do Liebster Award


 w-poszukiwaniu-drogi.blogspot.com 


Pytania:
1. Film, który spowodował, że płakałaś/eś?
2.Co cię skłoniło do założenia bloga?
3.Co sądzisz o swojej klasie ze szkoły?
4. Jaki jest twój stosunek z rodzicami?
5. Co sądzisz o znęcaniu się nad innymi?
6. Czy masz jakąś ulubioną książkę? Jeśli tak, to jaką?
7. Jeśli mogłabyś się przenieść do wybranej książki, jaką byś wybrał/a?
8. Jesteś zwolennikiem/zwolenniczką książek, czy komputerów?
9. Jaki jest twój ulubiony film, lub seria filmów?
10. Jak opisałabyś siebie w trzech słowach?
11. Co zmienił/zmieniłabyś w swoim życiu, gdybyś miał/a taką szansę?

Pozdrawiam XD
~Izka

piątek, 2 maja 2014

,,Niesamowity Spidermam 2" - naprawdę niesamowity *.*

Siema :)
W ostatnią niedziele, byłam na filmie "Niesamowitym Spidermanie 2" wyreżyserowanym przez Marca Webba. 

Opis:
Zbliża się zakończenie szkoły, ale pomimo tego Peter Parker (Andrew Garfield) ma ważniejsze sprawy na głowie. Jego życie utknęło pomiędzy ściganiem złych facetów jako Spider-Man, a spotkaniami z ukochaną Gwen Stacy (Emma Stone). Peter nie zapomniał o obietnicy złożonej ojcu dziewczyny, jednak nie potrafi jej dotrzymać. Wszystko zmienia się, gdy w mieście pojawia się nowy złoczyńca, Electro (Jamie Foxx)... 

Sama się sobie dziwie, ale popłakałam się w scenie, gdy Peter trzymał nieżywą Gwen i mówi "Oddychaj Gwen", i "Nie umieraj"- mogłam pomylić jak coś.
Było przesadzone trochę, z tą grafiką i za bardzo się skupiono na Peterze , ale tak to świetny.
Gra aktorska rewelacyjna.
Ostatnio oglądam filmy z super bohaterami, nie wiem czemu O.o Ale mnie to kręci *.*

Plakat *.*

Peter and Gwen.

A tak wogulę, co do aktorów, którzy grają te postacie. Poznali się na planie tego filmu i tam się w sobie zakochali. Są już trzy lata ze sobą.
  


Ps. W trzeciej części ma podobno wystąpić ma w roli 
Mary Jane Watson Shailene Woodley z ,,Niezgodnej"

Piosenka:


Pozdrawiam ;D
~Izka